1

Bardzo lubię przygotowywać kosmetyki w zaciszu własnej kuchni.
Torebki z herbatą na zmęczone powieki, smarowanie poparzonej słońcem skóry tłustą śmietaną, kefirem i okładanie plastrami ogórka to powszechnie znane metody domowej pielęgnacji ciała spragnionego ukojenia.

Zaczyna się lato, czyli czas odsłaniania ciała. Tym, którzy chcieliby ukazać apetycznie beżową skórę a są wrogami solarium i samoopalaczy, polecam peeling kawowy. Do jego przygotowania potrzebne jest: pół kubka grubej kawy (używam FORT), 1 czubata łyżka cynamonu oraz 1 łyżka soli kuchennej. Kawę zalewam wrzątkiem (tak by się napełnił cały kubek z kawą) i czekam 10 minut aż się zaparzy. Następnie wszystkie składniki wkładam do miski i mieszam kilka chwil aż do uzyskania jednolitej konsystencji. Peeling (jeszcze przyjemnie ciepły) nakładam na ciało kolistymi ruchami i wykonuję lekki masaż. Pamiętajcie, że nakładanie peelingu zaczynamy od stóp i kierujemy się w górę, w kierunku serca, nigdy odwrotnie!
Po zmyciu peelingu skóra jest wyraźnie zaróżowiona i miła w dotyku. Przez następnych kilka dni nie dość, że jedwabiście gładka, to jeszcze apatycznie beżowa.

W okresie letnim nie należy zapominać o nawilżaniu skóry oraz zapewnianiu jej dostatecznej ilości witamin z grupy B. Na tym polu świetnie sprawdza się kąpiel mleczno-drożdżowa. Do jej przygotowania potrzebuję: 30 g drożdży (3 kostki), 1 l tłustego mleka oraz 1 łyżkę cukru. W dużej misce kroję drożdże, zalewam mlekiem i dosypuję cukier. Całość odstawiam na 20-30 minut, tak by zaszedł proces fermentacji. A następnie taki koktajl wlewam się do wanny z ciepłą wodą. Kąpiel można fundować sobie co 3-5 dni. Przy regularnych zabiegach następuje znaczna poprawa gładkości skóry.


Jedna odpowiedź do wpisu “Bogini rodzi się w wannie”

  1. elena

    Elu! Super przepisy domowe, dzięki bardzo, mam wielką ochotę wypróbować! :) ))
    Pozdrawiam Cię serdecznie!


Trackbacki/Pingbacki


Zostaw komentarz