0

Zarówno Wschód jak i Zachód mają swoje filozofie człowieka.
Z bogactwa Dalekiego Wschodu wywodzi się holistyczne pojmowanie jednostki. Znawcy wschodnich tradycji i rytuałów podkreślają nierozerwalny wzajemny wpływ aspektu fizycznego, psychicznego i duchowego. Skupiają się na identyfikacji przyczyn dolegliwości poprzez jednoczesne odwołanie do tych trzech aspektów oraz na usuwaniu problemów u źródła.
Tutaj dostrzegalna jest wyraźna różnica pomiędzy medycyną Wschodu i Zachodu. W tej ostatniej diagnozowany jest konkretny przypadek (np. kamienie w woreczku, zawroty głowy) i cała uwaga lekarza skupia się na uśmierzeniu bólu, czyli walki ze skutkami dolegliwości. Tymczasem Wschód zachęca do wielokierunkowego zgłębienia własnego “ja”. Dopiero dogłębna znajomość indywidualnych predyspozycji może pomóc w prowadzeniu efektywnego i prozdrowotnego stylu życia.

Chciałabym wprowadzić pojęcie Ajurweda (ayurveda). Jest to „wiedza życia”, bądź „sztuka życia”. Jest to sanskrycki termin, gdzie „ajus” znaczy życie, a „veda” wiedzę, mądrość. Jako, że „życie” jest synonimem „zdrowia”, ajurweda jest wiedzą o zdrowiu. Można wyjaśniać termin Ajurweda jako „wiedza o zdrowym życiu”.
Ajurweda opiera się na założeniu, że we wszystkim, co istnieje przejawia się energia, zwana w sanskrycie praną (prańah). W człowieku prańah występuje pod postacią zróżnicowanych energii wata, pitta i kapha (kafa). Każdy z nas ma niepowtarzalną kombinację tych trzech energii, a zatracenie równowagi pomiędzy nimi jest przyczyną każdej dolegliwości. Tridośa – Trzy Dośa w postaci Vata, Pitta i Kapha to dosłownie trzy powłoki, trzy energie, substancje lub płyny organizmu. Ich charakterystyka w sztuce ajurwedyjskiego uzdrawiania jest następująca:
- Vata (Wata) – substancja gazowa, oddechowa, powietrzna; powiew, nastrój, atmosfera, aura, energia, stan uczuć serca, sentyment, melancholia, tęsknota; ruchy z centralnego i współczulnego systemu nerwowego;
- Pitta – ogień, temperatura, gorąco, ciepło organizmu; esencja żółci; przemiana materii; metabolizm; przemiana materii i spalanie w organizmie;
- Kapha (Kafa) – śluz, maź stawowa, woda; płyn mózgowo-rdzeniowy; typ ziemno-wodny; ciecze ochronne w organizmie; oleistość; ciężkość.

Na tej podstawie można wywnioskować, że:
- Typ Vata to osoba zwiewna, ulotna, lekka, subtelna, chłodna, jasnej karnacji, ruchliwa, górnolotna, odlotowa, sentymentalna, melancholiczna, szczupłej i kruchej budowy ciała, idealistyczna, o suchej cerze.
- Typ Pitta to osoba ognista, dynamiczna, zmysłowa, ekspresyjna, gwałtowna, bystra i sprytna, o cerze oleistej, ciepła, racjonalistyczna, praktyczna, rozwojowa, intelektualna, zwinna oraz sprawna fizycznie.
- Typ Kapha (Kafa) to osoba powolna, chłodna, ciężka, statyczna, domatorska, materialistyczna, krępej budowy ciała, tłusta i oleista, przysadzista.

Ja wg Ajurwedy to dosza Vata – są to ludzie entuzjastyczni, spostrzegawczy, spontaniczni, współczujący i charyzmatyczni. Mają duże zdolności intuicyjne. Lękliwi i niespokojni. Łatwo się rozpraszają. Nieśmiali i introwertyczni, brak im pewności siebie, śmiałości i są kiepskimi organizatorami. Często przerywają rozmówcy. Łatwo zarabiają pieniądze, ale szybko je wydają. Z dużą łatwością zapamiętują informacje, ale szybko zapominają. Tyle o mentalności. Jeśli chodzi o moje podniebienie, to jako dosza Vata wybierając się na zakupy pamiętam, że mojemu metabolizmowi najbardziej sprzyjają takie produkty jak: czerwona kapusta, szpinak, bakłażan, orzechy, buraki, cukinia, zielona fasolka, ogórek; mleko i sery. A z owców: śliwki, banany, winogrona, wiśnie i morele. Moje obszary z palety smaków to słone, słodkie i kwaśne. Wiem, że dla dobrego samopoczucia powinnam jadać potrawy ciepłe, ciężki, oleiste i wilgotne. Staram się pamiętać o tych produktach i zaleceniach. Przyznaję, że jestem typowym zmarzlakiem i ta dbałość o wysoka temperaturę jedzenia bardzo mi odpowiada.
Jednym słowem, dosza Vata to kolejny element barwnej układanki, która jest moje dobre samopoczucie.

Nie namawiam Was Czytelnicy do przejścia na którąś z religii wschodu, na radykalną zmianę dotychczasowego stylu życia, jeśli jesteście z niego zadowoleni. Chcę jedynie zaznaczyć, że być może w tych induskich źródłach, zasadniczo wypływających z obserwacji fizjologii człowieka, ktoś znajdzie jakieś rady czy metody mogące pomóc w zrzuceniu zbędnych kilogramów lub polepszeniu funkcjonowania organizmu. Owe zalecenia mają i te zaletę, że opierają się na „lekach” dostępnych w zwykłym warzywniaku. Toteż gwarantują bezpieczeństwo wątrobie oraz portfelowi.

Korzystałam ze strony http://www.himavanti.org/ajurweda.htm


Zostaw komentarz