Zawsze zastanawiałam się jak to jest mieć “takie” zdjęcia. W końcu odważyłam się na nie pod wpływem impulsu. Nie była to studyjna sesja, ale spontaniczna zabawa z aparatem.
Ktoś powie, że to nie są pełne akty. Tak, są widoczne jeansy i zwykła bielizna. Ktoś inny skrytykuje (nieretuszowane) fałdki – skóry a nie tłuszczu – na plecach. Owszem, po ubytku 50 kg na ciele pozostały ślady tej “walki”. Noszę je dumnie, choć nimi nie epatuję.
Najważniejsze jednak to mądrze akceptować swoje ciało, a przy tym być otwartym na eksperymenty i zadowolonym z podjęcia tej zabawy. A ja jestem!


9 August, 3:05 pm
Zainspirowałaś mnie! boskie zdjęcia, boskie! Wyglądasz świetnie, tylko podziwiać
Zapraszam do mnie… wkrótce i ja podzielę się swoimi zdjęciami w wersji ‘intimo’
9 August, 3:56 pm
Ooo, dzięki za tak pozytywną reakcję.
Z niecierpliwością czekam na Twoje objawienie!
Skoro Ty planujesz pokazać siebie, to…być może znów odważę się na zrzucenie ciuszków i będzie “Intymnie III”:)