Najczęściej dawany prezent – czekolada – spożywana w rozsądnych ilościach uspokaja, łagodzi spory i dodaje skórze blasku, opóźniając powstawanie zmarszczek. Poprawia też humor, a jedzona we dwójkę działa jak afrodyzjak.
Z orzechami, miętą lub chilli – czekolada jest królową najstarszych i najbardziej znanych firm cukierniczych na całym świecie.
Carpe diem
Czekolada dostarcza nam „hormonów szczęścia” – serotoniny i endorfin, które wywołują uczucie radości, a wręcz euforii. Dlatego zjedzenie sporej ilości tego smakołyku wywołuje taki sam stan ducha jak wtedy, kiedy jesteśmy zakochani.
Spowalnia też starzenie się. A to za sprawą ziarna kakaowego, które jest bogate w polifenole, związki o silnym dzianiu antyutleniającym. 40 g gorzkiej czekolady zawiera tyle samo polifenoli, co kieliszek różowego wina czy pół szklanki mleka. W dodatku polifenole z czekolady zapobiegają starzeniu się skóry jeszcze skuteczniej niż te zawarte w mleku.
Badania przeprowadzone w USA wykazały, że zarówno gorzka czekolada (16 g dziennie), jak i kakao w proszku (22 g dziennie) mogą redukować poziom „złego” cholesterolu LDL we krwi nawet o 10%, zwiększając jednoczeń nie ilość „dobrego” cholesterolu HDL. Australijczycy wykazali z kolei, że jedzenie czekolady pomaga zapobiegać zakrzepom żylnym, zawałom serca i udarom mózgu. Wchodząca w skład czekolady miazga kakaowa jest bogata w nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminy A, B1 i B2. Witaminy z grupy B przyspieszają przewodzenie sygnałów nerwowych z mózgu do mięśni. Dlatego bez obawy można zjeść kilka kostek smakołyku, kiedy czujemy osłabienie podczas intensywnego dnia, przed treningiem lub na dyskotece.
Pamiętajmy jednak, że czekolada nie wpływa korzystanie na szkliwo zębów, dlatego po każdym jej spożyciu należy wyczyścić jamę ustną.
Kalorie to nie wszystko
Jedna stugramowa tabliczka dostarcza 550–600 kcal i 30 g tłuszczu. Mimo że zawiera także tyraminę i fenyloetyloaminę, które czasem powodują migrenę i mdłości, jest jednym z najpożywniejszym z łakoci.
Uspokaja nerwy, ponieważ zawiera dużo magnezu (sto gramów czekolady z orzechami to 65 mg Mg). Szczególnie dużo tego pierwiastka jest w czekoladzie gorzkiej. Zawiera też dwa razy więcej wapnia niż mleko i ma dużo więcej fosforu niż dorsz, dlatego jest dobrym budulcem kości.
Spora porcja potasu wzmacnia też układ nerwowy i poprawia pracę mięśni. Co ciekawe, czekolada do picia zawiera więcej żelaza niż ta w postaci tabliczki, a żelazo to pierwiastek chroniący przed anemią, dający siły i wytrzymałość, szczególnie cenny dla kobiet.
Czekolada to przebój także na rynku kosmetycznym. Jest składnikiem maseczek na twarz, kremów czy nawet szamponów. Można ją znaleźć także w produktach erotycznych – jadalnym budyniu do ciała czy czekoladowym pyle…
Jednak bez wątpienia najwięcej zwolenników ma ta czekolada, którą można łamać na kawałki i zjadać wprost ze sreberka.
Przyjemne spalanie
Jeśli chcemy nieco ograniczyć kalorie, to zamiast czekoladowych ciast i deserów wybierajmy galaretki oblane czekoladą i owoce w czekoladzie. Wystarczy szczypta zdrowego rozsądku i ulubioną rozkosz podniebienia można jeść z lekkim sercem.
Wszak nadmiar łatwo można spalić na zajęciach w fitness klubie, na wycieczce rowerowej, zabawie z psem czy romantycznym spacerze pod letnim rozgwieżdżonym niebem.

Zostaw komentarz