Pełnia lata to idealny okres na amatorską sesję zdjęciową. Zwłaszcza wieczorami, kiedy ostatnie ciepłe promienie słoneczne miękko pieszczą wszystkie kształty i kolory. A zatem mojej sesji miejskiej odsłona druga.
Spacer w szpilkach z zamkniętymi oczami? Niemożliwe staje się możliwe.
Pieszczona ostatnimi promieniami słońca.
W tle PKiN a na pierwszym planie palemka na głowie.
A teraz w drugą stronę.
Ach, te motory…
O, mrówka!
Portyk chińskiej restauracji.
Wyginam śmiało ciało.
Uwielbiam siadać na balustradach.
Uśmiecham się, choć ludzie dziwnie mi się przypatrują. W końcu nie co dzień zdarza się widzieć taką kobietę i taką sesję.













18 August, 5:54 am
Świetna sukienka! Bardzo Ci w niej ładnie:)
18 August, 10:03 am
bardzo mi się podobają Twoje fotki. W tej sukience jest Ci do twarzy.