Ciepłe i aromatyczne napoje to podstawa kuchni na zimowe dni i relaksu na długie zimowe wieczory. Zimą trzeba się rozgrzewać i dobrze robić to w przyjemny sposób.
Mój ulubiony sposób słodkiego rozpieszczania podniebienia to kakaowy, czyli oparty na ziarnach kakaowca bogatego w magnez. Wprost przepadam za kakao. Przygotowuję je na mleku 0,5%. Za to nie szczędzę mu dodatków. Uwielbiam wzbogacić jego smak szczyptą cukru – waniliowego, cynamonowego czy mojego ulubionego, migdałowego. Nie ma nic przyjemniejszego niż chwila relaksu, najlepiej z dobrą książką, i kakaowy aromat wymieszany z zapachem jakiegoś dodatku muskającego nozdrza. Żyć, nie umierać i che sie zakrzyknąć “Chwilo, trwaj!”. Czasem skuszę się na mleczną czekoladę z saszetki, ale to od tzw. wielkiego dzownu. Nie przystrajam – tak jak to w zwyczaju mają kawiarnie – moich napojów pierzynką bitej śmietany czy innymi pustymi kaloriami.
Pamiętajcie tylko, że mleko to cukier i niewskazane jest jego picie tuż przed snem, bo działa pobudzająco!
Drugim ulubionym sposobem na rozgrzanie i relaks jest bezalkoholowy grzaniec. Są oczywiście amatorzy tradycyjnych grzańców alkoholowych, gotowanych w zaciszu domowej kuchni przy użyciu przypraw korzennych i np. świeżego imbiru. Jednak ja wolę unikać zbędnych kalorii alkoholowych i masy krzątaniny w kuchni. Stawiam na tempo i prostotę. Uwielbiam grzaniec oparty na miodzie i kwiecie lipy. Fantastycznie rozgrzewa, więc po każdym spacerze albo oczekiwaniu na spóźniony tramwaj czy autobus aplikuję sobie taki rozgrzewający napar. Napar z kwiatów lipy to tradycyjny środek napotny, przeciwgorączkowy i łagodzący kaszel przy przeziębieniach. A drugi składnik to herbata Rooibos – bogactwo minerałów i przeciwutleniaczy, nie zawiera kofeiny, wiec może być spożywana o każdej porze dnia i przez wsytzkich. Co równie ważne, herbatki z suszem są zapakowane dodatkowo w specjalną folię wewnetrzną, która chroni je przed utratą tego znakomitego aromatu. Gotowy napar smakuje pysznie, ale najciekawszy we wszystkim jest długotrwały aromat. Jeden kubek z naparem wytarcza by w całym mieszkaniu zaczął unosić się, i pozostał na długie minuty, delikatny miodowo-lipowy rozgrzewająco a jednocześnie kojąco działający na zmysły aromat.
Zachęcam, by nie słodzić herbaty. Cukier jest w mleku, owocach, pieczywie i słodyczach. Ograniczajmy go choćby w tej herbacie, której kilka filiżanek dziennie wypijamy. Jestem również zdecydowaną przeciwniczką używania cytryny do herbaty. Badania naukowe udowodniły, że taki miks prowadzi do degeneracji neuronów i w efekcie do rozwoju choroby Alzheimera. Dzieje się tak, gdyż glin (Al) zawarty w naparze czystej herbaty nie reaguje z komórkami naszego ciała. Natomiast ten sam glin wchodzi w interakcje z kwasem zawartym w cytrynie, uaktywnia glin, który przenika do organizmu i odkłada się w mózgu.

8 February, 12:58 pm
ostatnio kupiłam na próbę herbatę gruszkową z odrobiną wanilii w sklepie świat herbaty i kawy i teraz nie mogę się jej oprzeć.
10 February, 12:54 am
Grzaniec jest dobry i herbata jest dobra i alkohol jest dobry. Ale naprawdę dobra jest herbata o smaku grzańca z domieszką alkoholu na ciepło.