Za oknem minusowa temperatura, ale puszysty bieluśki śnieg zachęca do spaceru. Postanowiłam założyć kilka warstw ciepłych ubrań i wyjść na spotkanie z zimową bielą. W trakcie spaceru okazało się, że nie jest tak zimno. A może to zasługa długiego maszerowania oraz różnych wygibasów, których sobie nie żałowałam?
Początkowo było sielsko i anielsko. Kożuszek i gruby sweter są takie cieplutkie, ale mróz i tak szczypał.
Postanowiłam przysiąść na ławeczce…
…i spróbować zrobić kilka brzuszków. Oczywiście spódnica ograniczała moje ruchy. Niemniej jednak wykorzystywanie do ćwiczeń takiej ławki, murku czy pnia drzewa jest bardzo proste i ciekawe, w końcu takich “przyrządów” nie trzeba długo szukać.
Może ktoś ma ochotę na masaż i krioterapię w jednym? Materiałem nieźle zmrożony, puchaty biały mus.
Śnieg niestety oblepił włosy i twarz a także dostał się pod ubranie. Poczułam jak momentalnie zamarzam! Zaczęłam biegać jaka szalona i machać rękoma, żeby go wytrząść spod kożuszka i swetra. Gdybym miała siłę na zastanawianie się, to pewnie porównałabym tę próbę do zabiegów mickiewiczowskiej Telimeny zaatakowanej przez mrówki. Na szczęście miałam drugi sweter do przebrania się. A potem pędem do domu. Na gorący obiad i herbatkę, morze aromatycznej herbaty Earl Grey albo grzańca lipowo-miodowego.






21 February, 9:43 pm
Widziałam już te zdjęcia, są urocze! Masz piękne włosy… i w ogóle w kożuszku w tej magicznej bieli Ci do twarzy!
Ach, jeszcze chciałam dodać, że nieziemski masz kolor rajstopek 
Kocham zimę, chętnie poszłabym na krioterapię! Zdecydowanie wolę mroźne, śnieżne klimaty, aniżeli ciepłe kraje i tropiki…
21 February, 9:53 pm
Dzięki Bianka, zimowa Kobieto!!!
Zdjęcia wyglądają uroczo, kiedy oglądam je siedząc w cieplutkim pokoju z czymś gorącym w ręku:) Zdecydowanie wolę łagodniejsze klimaty. Może nie upalne lato, ale wybuchającą barwami i dźwiękami wiosnę, która już niedługo. A wtedy zapewne kolejna seria zdjęć. No, chyba że mój nadworny fotograf się zbuntuje:
21 February, 9:54 pm
Rajstopki pod kolor…oczu:D
22 February, 7:46 am
W sobotę też skorzystałam z pięknej zimowej aury i pognałam na kije!! Na prawdę polubiłam Nordic Walking!! No, ale w sobotę było -2 stopnie, a dziś jest -12!!! Nic nie wygoni mnie z domu!!
23 February, 12:23 am
a ja byłam dziś z dziećmi na sankach. Potem na rozgrzewkę spędziłam 20 minut w saunie. Zdjęcia są urocze.